bądź na bieżąco

data: 2012-02-21

Rodzinna tragedia w Opatowie. Można było tego uniknąć?

Rodzinna tragedia w Opatowie. Można było tego uniknąć?

(fot. PAP / Piotr Polak)


  A A A

33-letni policjant zastrzelił z broni służbowej swoich teściów, poważnie ranił żonę, a potem popełnił samobójstwo. Tragedia z Opatowa wstrząsnęła całym krajem. Pojawiły się pytania, o to, dlaczego funkcjonariusz, który był uzależniony od alkoholu, posiadał broń. Dlaczego nikt wcześniej nie zauważył, co dzieje się z jego psychiką? - W Polsce brakuje procedur, które monitorowałyby okresowo psychikę pracujących w służbie oraz ich zdolność do dysponowania bronią - mówi w rozmowie z serwisem NaSygnale.pl były policyjny psycholog, Jan Gołębiowski.

komentuj

Dariusz B. pracował w policji przez około 10 lat i wcześniej nie było z nim większych problemów. O ile z obowiązków zawodowych wywiązywał się dobrze, o tyle w życiu prywatnym nie układało mu się najlepiej.

- Na razie możemy powiedzieć, że do tej tragedii doszło w wyniku nieporozumień rodzinnych, niesnasek, u których podłoża niebagatelną rolę na pewno odgrywa fakt nadużywania alkoholu przez policjanta. Problem ten był też powodem separacji małżonków - mówi o wstępnych ustaleniach w sprawie tej tragedii Sławomir Mielniczuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach.

Rodzinna tragedia w Czarnogłowach. Synowie zatłukli ojca!

Rodzinna tragedia w Czarnogłowach. Synowie zatłukli ojca!

Brutalna zbrodnia w Zachodniopomorskiem. Policjanci w jednym...


Policjant zastrzelił teściów, a potem siebie!

Policjant zastrzelił teściów, a potem siebie!

Starszy sierżant Dariusz B. (+33 l.) najpierw wypróbował...

Jak podaje prokurator, 33-latek dwukrotnie poddawał się leczeniu odwykowemu, po czym wracał do pracy. - Tak było też ostatnim razem. Nie wiemy jeszcze, dlaczego ten dzień akurat stał się tak krytyczny - mówi prokurator.

Bezpieczny dla siebie i dla innych

Nie od dziś jednak wiadomo, że policjant dbający o bezpieczeństwo innych, powinien być przede wszystkim bezpieczny dla siebie. Dlatego tak zła kondycja psychiczna powinna być sygnałem do większej wnikliwości.

Jan Gołębiowski podczas swojej kilkuletniej pracy w Sekcji Psychologów Komendy Stołecznej Policji zajmował się opieką psychologiczną funkcjonariuszy. Podkreśla, że zachowanie harmonii między pracą a życiem prywatnym w tym zawodzie jest bardzo trudne, ale niezwykle ważne.

- Ciężko mi wypowiadać się na temat tego konkretnego przypadku. Zawsze jednak powtarzam, że człowiek ma dwie nogi - zawodową i osobistą. Na jednej z nich nie da się za daleko "do kicać". Praca w policji sama w sobie jest nierzadko frustrująca, trochę ulokowana między młotem a kowadłem. Z jednej strony ludzie na murach piszą HWDP, przełożeni naciskają, wynagrodzenie jest niskie, media piętnują, a z drugiej strony, jak dzieje się źle, to do policji każdy biegnie po pomoc - mówi specjalista z Centrum Psychologii Kryminalnej.

- Z drugiej strony "noga zawodowa" często podkopuje tę drugą. Dajmy na to, że policjant umawia się z żoną, że odbierze dziecko, a tu nagle musi jechać na interwencję, która nierzadko trwa 12 godzin. Funkcjonariusz nie może powiedzieć ofiarom: "przepraszam, skończyłem godziny pracy. Do widzenia" - dodaje.

"Jest ich za mało"

Jan Gołębiowski przyznaje, że miał przypadki, kiedy dla bezpieczeństwa wnioskował o zatrzymanie funkcjonariuszowi broni . - Mężczyzna ten rozwodził się z żoną. W tym czasie nadużywał alkoholu, zachowywał się dziwnie, widać było, że jest w ogromnym stresie. Powiedziałem mu, że dla jego dobra będzie lepiej, jeśli się wyciszy i uspokoi. Zaoferowano mu wtedy stanowisko biurowe. Kilka tygodni spokojniejszej pracy pozwoliło, żeby poukładał sobie wszystko. Wtedy ponownie otrzymał broń i wrócił do zadań - wspomina specjalista.

Ale jak podkreśla ekspert, tak pracujących psychologów w policji jest stanowczo za mało. Obecnie specjaliści ci znajdują się zazwyczaj tylko w komendach wojewódzkich i mają dyżury w mniejszych jednostkach. Testy psychologiczne przechodzą przede wszystkim kandydaci na mundurowych.

Najpierw policyjni specjaliści sprawdzą ich predyspozycje do pełnienia służby, a następnie w poradniach zdrowia psychiatrycznego lekarze oceniają komu przyznać uprawnienia do posiadania broni służbowej. Po odpowiednim przeszkoleniu otrzymują pistolety, jako nieodłączne elementy swojego umundurowania. Później takich badań już się nie przeprowadza.


nastĂŞpna 1 2

Czy policjanci powinni mieć lepszą opiekę psychologiczną?

              


tagi: opatów | zabójstwo | policjant | samobójstwo | jan gołębiowski

oceń
11
3
Podziel się
sortuj
[40 dodanych opinii]
  • ~ ja   (2012-02-21 11:12)

    wystarczy ogladac programy pani Jaworowicz i już nic nie jest dziwne ,wszystko staje sie jasne.

  • ~ S   (2012-02-21 13:20)

    Tyle jest kataklizmow a ludzie sami siebie wybijaja:(

  • ~ krav   (2012-02-21 13:37)

    gdyby wszystkich przebadali niemiałby kto na ulicę wyjechać. odebrać im broń i kij do łapy dać! zwiększyć uprawnienia i liczebność żandarmerii wojskowej!!!!!

  • ~ inny   (2012-02-21 14:43)

    "Tragedia z Opatowa całym krajem."- ale co?

    • ~ poprawiak   (2012-02-21 15:11)

      pewnie wstrzasnela :)

    • ~ widac ze inny   (2012-02-21 15:13)

      może wstrząsneła?

  • ~ hanah   (2012-02-21 15:04)

    Dlaczego Ci desperaci nigdy nie zaczynają od siebie?

  • ~ xxx   (2012-02-21 15:04)

    Są i tacy policjanci którzy piszą informację w której grożą innym a nadal pracują i noszą broń. A przełożonych nie interesuje co się stanie i nic z tego sobie nie robią.

  • ~ asdf   (2012-02-21 15:05)

    Dlatego wódka powinna zostać zakazana, ludziom się po niej w głowach przewraca, czas na alternatywę - WOLNE KONOPIE, SADZIĆ, PALIĆ, ZALEGALIZOWAĆ !

    • ~ han   (2012-03-03 22:07)

      przeprowadź się do Norwegii - wódkę bardzo trudno kupić ( sprzedawana jest tylko w nielicznych specjalnych sklepach )i jest droga jak każdy alkohol... w normalnym sklepie typu REMA 1000 kupisz tylko piwo i to do godz 18 :) a w niedzielę zamknięte:)a piwko ok 15 - 20 zl puszka :/

Dodaj swoją opinę

pozostało znaków: 400
Komentuj zgodnie z Zasadami Opinii.
Daj cynk

list gończy

Krzysztof Bułatewicz

Krzysztof Bułatewicz

Wiek: 45 lat     Wzrost: 166 -170 cm    

Bułatewicz jest ścigany listem gończym za przemyt środków odurzających i handel heroiną na dużą skalę. Szukają go kryminalni z Białegostoku. Widziałeś tego przestępcę? Zadzwoń: (85) 670 23 05.

galerie

poprzednie
następne

Czy obawiasz się o swoje bezpieczeństwo podczas Euro?