Wyznania seryjnego mordercy: zabijałem, by poczuć się lepiej
19-letnia Jolanta K. właśnie skończyła pracę i wracała do domu. W pewnej chwili zaczepił ją mężczyzna i zapytał, czy ma ochotę na pieszczoty. Dziewczyna jeszcze nie wiedziała, że to będą ostatnie słowa, jakie usłyszy w swoim życiu. Przerażona rzuciła się do ucieczki. Wtedy oprawca wyjął półtorakilogramowy młotek i uderzył ją parokrotnie w głowę. Gdy upadła, zajął się przeszukiwaniem torebki. Kątem oka zauważył, że ofiara krztusząc się krwią, czołga się w głąb pastwiska. – To ją dopadłem i jeszcze jej przywaliłem. Już nie wstała – zeznawał później przed sądem. 6 sierpnia 1985 sąd po wielomiesięcznym procesie skazał „Skorpiona” na karę śmierci […]
Czytaj więcej...


