bądź na bieżąco

data: 2010-09-06

Wróżka: wywieźli mnie do lasu i kazali kopać grób

Wróżka: wywieźli mnie do lasu i kazali kopać grób

(fot. nasygnale.pl)


  A A A

Proces kilku oskarżonych o wymuszenia pieniędzy, nakłanianie do prostytucji, groźby i czerpanie korzyści z nierządu utknął w miejscu. Sąd nie może przesłuchać głównego świadka - 40-letniej Jadwigi P. Kobieta zniknęła z Krakowa i przysyła pisma, że ukrywa się w Warszawie, gdzie dorabia jako... wróżka.

komentuj

Jadwiga P. prowadziła w Krakowie firmę. W maju 2006 r. zjawiła się na policji i oświadczyła, że od kilku miesięcy jest prześladowana przez członków grupy przestępczej, którzy domagają się od niej pieniędzy i udostępnienia zajmowanego przez kobietę mieszkania przy ul. Szlak. Mieli tam przyprowadzać kobiety, które za pieniądze uprawiały seks z klientami. - Zgodziłam się, bo grozili mi bronią i straszyli śmiercią - opowiadała.

Makabryczna zbrodnia sprzed lat - zagadka rozwiązana

Makabryczna zbrodnia sprzed lat - zagadka rozwiązana

Przed poznańskim Sądem Okręgowym stanął Tomasz T., oskarżony...


Wśród bossów mafii są geje!

Wśród bossów mafii są geje!

Wśród bossów kalabryjskiej mafii są geje - tak przynajmniej...

Kolejne jej zeznania brzmiały bardziej sensacyjnie. - Zmusili mnie do wejścia do bagażnika auta, wywieźli do lasu. Tam musiałam kopać dół w śniegu. Kazali mi się rozebrać do naga i wejść do środka, straszyli mnie w ten sposób - opowiadała.

Podczas kolejnego przesłuchania Jadwiga P. opowiedziała, jak członkowie gangu w jej mieszkaniu dokonali zabójstwa wspólnika, który nie rozliczył się z zysków 50 tys. zł. Mieli go pokroić na kawałki i zapakować do worków, które kupili w Tesco. - Widziałam, że z jednego z worków wystają dwie nogi i bose stopy - zeznała Jadwiga P.

Na podstawie relacji kobiety zarzuty postawiono ośmiu osobom. Sześć trafiło za kratki. Jadwiga P. podała ich nazwiska, pseudonimy, adresy. Niektórych z nich rozpoznała podczas okazania. Większość podejrzanych faktycznie miała bogatą kryminalną przeszłość, ale zaprzeczali zarzutom formułowanym na podstawie słów Jadwigi P.

- Byliśmy u niej w mieszkaniu raz czy dwa, ale nie po to, by wymuszać pieniądze. To Jadwiga P. zajmuje się nierządem i opiekuje kilkoma prostytutkami - twierdzili.

Ich sprawa trafiła do krakowskiego sądu, ale okazało się, że są braki w materiale dowodowym i akta zwrócono prokuraturze do poprawki. Śledczy badali też, czy doszło do opisywanego przez Jadwigę P. zabójstwa, ale nie znaleziono żadnych śladów krwi w mieszkaniu kobiety.

Ona sama nie potwierdziła przed sądem swoich zeznań, gdyż... zniknęła bez śladu. Teraz kontaktuje się ze śledczymi tylko przez skrytkę pocztową z Warszawy i śle pisma do sądu.- Bandyci już wysłali kogoś, by mnie zabić. Na moją głowę jest nagroda - przekonuje.

W lipcu 2010 r. Jadwiga P. oznajmiła, że rozpoczęła pracę jako wróżka-jasnowidz. - Pomagam również miejscowej policji, podałam im ostatnio datę przemytu narkotyków do Holandii - twierdzi. Zdradziła także, że pisze książkę "Duchy, moce ciemności" i wyjeżdża na egzorcyzmy.

Sąd już zwolnił z aresztu wszystkich oskarżonych w tej sprawie, ale przed wydaniem ostatecznego wyroku chce przesłuchać osobiście Jadwigę P.

Polecamy w wydaniu internetowym:
Kraków: chcesz pomóc niepełnosprawnym? Wsiądź w tramwaj linii 8



tagi: kraków | proces | zeznania | wróżka | mafia | prostytucja | nierząd

oceń
0
2
Podziel się
sortuj
[10 dodanych opinii]
  • ~ wielkopolaka   (2010-09-06 17:59)

    Sąd już zwolnił wszystkich oskarżonych !!! śmiech na sali , kobieta przy najbliższej okazji jak ją tylko dopadną dostanie kulke w łeb , a bandytów zwolnili z aresztu . To się może dziać tylko w takim chorym kraju jak Polska ... Pozdrawiam wymiar sprawiedliwości

    odpowiedz
    +14
    w górę
    w dół
    • ~ pikuś   (2010-09-06 23:19)

      beznadziejna jest ta wróżka, skoro nie potrafiła SOBIE przepowiedzieć najbliższej przyszłości.

      • ~ es   (2010-09-06 23:47)

        a może już ją dopadli i kazali jej tak napisac ? żeby zrobic z niej osobe niewiarygodną!...

    • ~ bolo   (2010-09-06 23:57)

      juz z tego pobieżnego opisu sprawy widać, że kobieta jest raczej psychiczną mitomanką która sobie wszystko ubzdurała. Co zresztą jest dość częste. Ilu ludzi męczy prokuratury, bo ich sąsiedzi trują, gazy przez dziury w ścianach puszczając...

    • ~ TruMan   (2010-09-09 23:38)

      to zakrawa na chorobe psychiczna tej pani... chyba bajki wciska bo takie rewelacje sprzedaje, ze masakra... wspolpracuje z lokalna policja i nie moga jej namierzyc? haha....wrozka z d*** wzieta, jak wszystkie zreszta

    • ~ Rysiek33   (2010-09-28 18:49)

      Zastanow sie człowieku za co maja siedziec i przemysl troche jej zeznania , normalny jestes ? Gyby ciebie ktos tak wpieprz...ył na jakies dwa lata z pomowienia

  • ~ peterek   (2010-09-06 19:08)

    hi hi hi takiego banalu juz dawno nie czytałem -(a co na to święty mikołaj)

  • ~ Leoś   (2010-09-06 23:39)

    To dziki kraj. Nie mają dowodów, wiarygodnych poszlak, zeznanie jednej babki... niewiarygodne. I wsadzają ludzi za kratki. To dziki kraj.

  • ~ mol   (2010-09-07 00:11)

    czy przy takim sadownictwie , świadek może czuć się pewnie? Pewnie mogą czuć się jedynie przestępcy. Rozumowanie sądu jest wręcz niewiarygodne , dopóki się nic nie stanie ( nie zabiją ) to ofierze nie wierzą.

  • ~ Giez   (2010-09-07 00:20)

    Wyjeżdża na egzorcyzmy...Słusznie-przydadzą się jej...

10/10 opinii

Dodaj swoją opinę

pozostało znaków: 400
Komentuj zgodnie z Zasadami Opinii.
Daj cynk

list gończy

Krzysztof Bułatewicz

Krzysztof Bułatewicz

Wiek: 45 lat     Wzrost: 166 -170 cm    

Bułatewicz jest ścigany listem gończym za przemyt środków odurzających i handel heroiną na dużą skalę. Szukają go kryminalni z Białegostoku. Widziałeś tego przestępcę? Zadzwoń: (85) 670 23 05.

galerie

poprzednie
następne

Czy obawiasz się o swoje bezpieczeństwo podczas Euro?