bądź na bieżąco

data: 2012-02-22

Zabił żonę, bo nazwała go okularnikiem?!

Zabił żonę, bo nazwała go okularnikiem?!

(fot. kryminalnamalopolska.pl)


  A A A

42-letni Zbigniew J., górnik z z kopalni "Brzeszcze" przed krakowskim sądem częściowo przyznał się do zabójstwa żony. Mężczyzna wbił kobiecie nóż w plecy, potem próbował ją ratować, a gdy zjawiła się karetka pogotowia Aneta J. odmówiła odwiezienia do szpitala. Rano już nie żyła.

komentuj

Latami znęcała się nad mężem. W końcu doszło do dramatu

Latami znęcała się nad mężem. W końcu doszło do dramatu

Ten koszmar rozgrywał się od co najmniej ośmiu lat na jednym...


Zabił ją, bo nie chciała z nim być. Osierocił małe dziecko!

Zabił ją, bo nie chciała z nim być. Osierocił małe dziecko!

Na 25 lat więzienia skazał Sąd Okręgowy w Suwałkach (woj...

Średniego wzrostu, szczupły, łysiejący Zbigniew J. nie był najlepszym mężem. Anetę J. pobił po raz pierwszy w dniu ślubu w 2004 r., potem też źle traktował partnerkę, kopał, dusił. W 2008 r. rodzinie założono tzw. niebieską kartę. Przemoc była tam na porządku dziennym. 36-letnia Aneta J. potwierdzała, że "była bita, gdy na to zasłużyła". Mąż uderzał ją, jak mówiła "z byka lub z grzywy". Kuratorka sądowa raz zawiadomiła policję o przypadkach znęcania się w tej rodzinie, ale Aneta J. odmówiła złożenia zeznań obciążających męża. Zaczęła nadużywać alkoholu, z czasem podjęła nawet leczenie, by walczyć z nałogiem, ale potem znowu wróciła do picia wódki.

Małżonkom ograniczono prawa rodzicielskie nad dzieckiem. Tragiczne wydarzenia rozegrały się w nocy z 9 na 10 lipca ub. r. w domu przy ul. Liliowej w Brzeszczach. Zbigniew J. z pięcioletnią córką wrócił podchmielony z lokalnego festynu, zastał żonę pod wpływem alkoholu, doszło do awantury. W jej trakcie zadał kobiecie cios w plecy. Następnie tamował krwotok, opatrzył ranę i poszedł spać. Dwie godziny później ranna podniosła się z łóżka i kilka razy upadła na podłogę.

Hałas zaniepokoił mieszkającego piętro niżej Adama J., szwagra Anety J. i to on zawiadomił pogotowie. Przekonywał lekarzy, że żona brata ma atak padaczki alkoholowej. Ekipa karetki zauważyła jednak ranę na plecach Anety J., ale kobieta odmówiła odwiezienia do szpitala. Lekarze pozostawili ją w domu, dali tylko zastrzyk relanium.

Kilka godzin później Adam J. ponownie zadzwonił na pogotowie, mówiąc, że kobieta nie może ustać na nogach. Dyżurna podpowiedziała mu, że poszkodowana powinna leżeć, bo po relanium występują zawroty głowy. Rano kobieta już nie żyła. Rana zadana nożem okazała się śmiertelna. Domownicy szybko pozbyli się zakrwawionej wersalki. Potem przekonywali, że to nie było zacieranie śladów przestępstwa. Zbigniew J. twierdził, że Aneta J. zmarła z przepicia, teściom mówił z kolei, że ich córka przeszła atak padaczki, a ranę na plecach ma od uderzenia o wannę. Dopiero sekcja zwłok wykazała, że kobieta wykrwawiła się na śmierć od ciosu nożem w plecy.

- Nie chciałem zabić żony - tłumaczył Zbigniew J. prokuratorowi, częściowo przyznał się do winy. Przypomniał sobie jeszcze, że tamtego wieczoru żona prowokowała go w czasie awantury i nazwała okularnikiem.

Z relacji rodziców kobiety wynikało, że Aneta J. często padała ofiarą małżeńskich kłótni. - Córka była chorobliwie zakochana w Zbyszku. Nie przyznawała się do tego, że mąż ją regularnie bije. Kiedy pytałam, skąd ma sińce pod oczami odpowiadała: mamo, Zbyszek by nigdy nie uderzył kobiety - mówiła Irena P., matka poszkodowanej.

Z kolei Adam J., brat oskarżonego przekonywał, że między małżonkami rzadko dochodziło do awantur. Jeśli się zdarzały, to dlatego, że teściowie mieli wtrącać się w ich życie. Pytany przed Sądem Okręgowym w Krakowie czy oskarżony często pił wódkę 32-letni Adam J. odparł: mój brat lubił wypić, jak to górnik.

Zobacz także: Zatankował benzynę i odjechał ze stacji. Wpadł po 14 dniach



tagi: pijany mąż | zabił żonę | patologia | przemoc domowa | alkohol

oceń
1
6
Podziel się
sortuj
[32 dodane opinie]
  • ~ :(   (2012-02-22 10:47)

    w tym wszystkim jedynie dziecka szkoda

    odpowiedz
    +23
    w górę
    w dół
  • ~ Łoczer   (2012-02-22 11:06)

    Skoro ona uważała, że wszystko było OK, to o so chozi???

  • ~ pietro   (2012-02-22 12:28)

    Patologia zafundowana na nasz koszt , ile to jeszcze bedzie trwało?????

  • ~ karolina   (2012-02-22 12:52)

    ale jazz!

  • ~ Clara Veritas   (2012-02-22 13:06)

    Łysy przywalał z grzywy ??? Poza tym baba górnika ma zawsze przerąbane a po jego śmierci zostaje jej tylko wyrąbany ... przodek !!!

  • ~ jutka   (2012-02-22 13:40)

    Patologię trzeba eliminować ze środowiska!!!

  • ~ space102   (2012-02-22 14:07)

    zarabiaj kase za darmo !!!!!! nie wiezysz zaloguj sie i sprawdź wszystko za darmohttp://Surveys-Faq.com/?ref=2732886 mozesz na tym zarobic sprawdz sam http://www.zadania-internetowe.info/?ref=space102

  • ~ ,,   (2012-02-22 14:20)

    Umarła, bo była pijana i dostała zastrzyk Relanium.

    • ~ iga   (2012-02-22 17:58)

      może ktoś mi wytłumaczy dlaczego pogotowie nie zabralo jej do szpitala???jeśli ktoś jest ranny to nie ważne co mówi -w szoku mowi się różne rzeczy-to zabiera sie go do szpitala! Co za kolesie z tej karetki!!!!!!!!!

      odpowiedz
      +12
      w górę
      w dół
  • ~ uki   (2012-02-22 14:28)

    nie żal mi meliniary

Dodaj swoją opinę

pozostało znaków: 400
Komentuj zgodnie z Zasadami Opinii.
Daj cynk

list gończy

Tomasz Piotrowski

Tomasz Piotrowski

Wiek: 29 lat     Wzrost: 176 -180 cm    

Piotrowski jest ścigany listem gończym za kradzież z włamaniem, rozbój oraz udział w bójce. Szukają go kryminalni z Białegostoku. Widziałeś tego przestępcę? Zadzwoń: (85) 670 23 05.

galerie

poprzednie
następne

Czy obawiasz się o swoje bezpieczeństwo podczas Euro?