bądź na bieżąco

data: 2012-03-23
źródło: tvp.info

Nowe zarzuty dla "Szkatuły" - co jeszcze zrobił?

Nowe zarzuty dla "Szkatuły" - co jeszcze zrobił?

(fot. Policja.pl)


  A A A

Rafał S. ps. Szkatuła, boss jednego z najgroźniejszych warszawskich gangów usłyszał kolejne zarzuty - dowiedział się portal tvp.info. Chodzi o handel marihuaną w 2008 r. Wcześniej gangster został skazany na 5,5 roku więzienia za kierowanie gangiem, kradzieże samochodów i handel narkotykami. Trwa też jego proces o podżeganie do zabójstw lidera konkurencyjnej grupy przestępczej.

komentuj

"Szkatuła" skazany! Sam wybrał dla siebie karę

"Szkatuła" skazany! Sam wybrał dla siebie karę

W polskim półświatku zawrzało. Warszawski sąd okręgowy...


37 ludzi "Szkatuły" wpadło w sidła CBŚ

37 ludzi "Szkatuły" wpadło w sidła CBŚ

37 osób związanych z działalnością tzw. gangu "Szkatuły"...

- Mogę potwierdzić, że przedstawiliśmy Rafałowi S. dwa zarzuty dotyczące obrotu narkotykami w 2008 r. Chodzi w sumie o cztery kilogramy marihuany. To element nowego, dużego śledztwa w sprawie działania grup przestępczych w Warszawie – powiedział tvp.info prok. Radosław Wasilewski, naczelnik wydziału śledczego warszawskiej prokuratury okręgowej.

Z informacji tvp.info wynika, że poza „Szkatułą” także kilku jego kompanów usłyszało zarzuty. Jakie i komu je przedstawiono, tego na razie śledczy nie chcą zdradzać, bo to nie koniec ich działań. Prokuratorzy zdobyli w ostatnim czasie bardzo cenne dowody przeciwko członkom grupy Rafała S. a także współpracujących z nim gangsterów z innych band. Jak nam się udało dowiedzieć, śledczy koncentrują się na okresie 2007-2011 r., kiedy to boss już bardzo intensywnie ukrywał się przed policją.

W środę sąd przychylił się do wniosku warszawskich śledczych i aresztował „Szkatułę” na trzy miesiące. Jednak gangster i tak przebywa już za kratami, odkąd został zatrzymany w maju 2011 r. W październiku ub.r. Rafał S. stanął przed sądem oskarżony m.in. o kierowanie gangiem, kilka kradzieży, rozbój i handel narkotykami. Gangster zdecydował się na dobrowolne poddanie karze. Prokuratura przychylił się do jego wniosku - 5,5 roku więzienia, a sąd wydał taki właśnie wyrok.

W lutym ruszył inny proces Rafała S. Tym razem jest od oskarżony o podżeganie do zabójstwa Tomasza S. ps. Komandos, watażki gangu żoliborskiego. Grozi mu za to nawet dożywocie. Według zeznań skruszonych przestępców to właśnie „Szkatuła” był zamieszany w masakrę w wolskim domu handlowym Klif w maju 2002 r. Zginęło wtedy dwóch członków gangu mokotowskiego. Celem zamachowców był wówczas „Komandos”, ale ten cudem uciekł. Jednak 13 sierpnia 2002 r., gdy Tomasz S. na stacji benzynowej Statoil czyścił wnętrze auta, podszedł do niego zamaskowany mężczyzna i oddał w jego kierunku kilka strzałów. Zginął na miejscu.

38-letni „Szkatuła” zaczynał od kradzieży samochodów dla gangu Piotra K. „Bandziorka”. Szybko piął się w gangsterskiej hierarchii. Po ucieczce „Bandziorka” do Niemiec współpracował z jego następcą Mariuszem D. ps. Przeszczep. Po aresztowaniu tego ostatniego objął przywództwo nad rozproszoną bandą. Nazywano go wtedy „prezesem”. Już wtedy „Szkatuła” zaczął się ukrywać. Nie tylko przed policją, ale i zemstą gangu mokotowskiego. W listopadzie 2003 r. doszło do strzelaniny przy ul. Bitwy Warszawskiej. Wtedy to z pistoletu maszynowego, niejaki „Żenia” ostrzelał dwóch członków gangu mokotowskiego: Macieja D. i Daniela K. Ten ostatni zmarł od ran. Prokuratura zebrała dowody wskazujące, że „Żenia” działał na polecenie członków gangu „Szkatuły”.

Gang „Szkatuły” zarabiał nawet 300 tys. zł miesięcznie z haraczy. Do dziesiątego dnia każdego miesiąca inkasenci bandy pobierali opłaty ze swoich „punktów”. Wysokość mafijnego podatku zależała od obrotów i wielkości przedsięwzięcia. Minimum - 200 zł od drobnego straganiarza. Na bazarze Wolumen handlarze musieli płacić po 400 zł i jednorazowo 1000 zł „licencji” za rozpoczęcie działalności.

Haracze uiszczali także właściciele holowników, nazywanych przez gangsterów „wozakami”. Płacili od 400 do 600 zł miesięcznie „podatku” za każdy samochód. Gang „opodatkował” także lichwiarzy z kasyn oraz bukmacherów ze Służewca i niezrzeszonych taksówkarzy z dobrych punktów w stolicy. Do 2006 r. gang Rafała S. podporządkował sobie większość mniejszych grup przestępczych w stolicy a także na Pomorzu.

Grupa była dobrze zorganizowana. Kiedy w 2006 r. konkurencyjna banda zorganizowała spotkanie, na miejsce przyjechało 400 oprychów. Wielu z nich było uzbrojonych w tym broń maszynową. W śledztwie przeciwko członkom bandy ustalono m.in., że grupa kontrolowała 90 proc stołecznych agencji towarzyskich, tirówki pod Wyszkowem i Górą Kalwarią, handel amfetaminą i heroiną oraz haracze.

Od 2006 r. gang „Szkatuły” był już na celowniku policji i prokuratury, a od 2008 r. zaczęło się rozbijanie tej bandy. Wtedy to w półświatku pojawiły się pogłoski o śmierci „Szkatuły”. Miały o potwierdzać podsłuchy z telefonów jego kompanów. Przez kilka miesięcy żaden z nich nie miał kontaktu z S.W czasie załatwiania transakcji narkotykowych zastępcy „Szkatuły” sprawiali wrażenie jakby działali samodzielnie lub współpracowali z mafią rosyjską. W prywatnych rozmowach między sobą często się też nabijali, że wszyscy „na mieście” powołują się na Szkatułę, a to lipa.

Po ujęciu zarządu bandy interesy grupy niemal natychmiast zaczęli przejmować gangsterzy z Mokotowa. Wtedy doszło do nowego podziału mafijnego tortu. Większa część Warszawy oraz północna Polska należały do „Szkatuły”, zaś część stolicy i południe kraju trafiły do Mokotowa. Do końca 2010 r. ponad 100 najważniejszych członków gangu Rafała S. trafiło za kraty. Przed warszawskim sądem trwają już procesy „Szkatułowców”.

Rafał Pasztelański

Więcej na www.tvp.info


Polub nasygnale.pl na Facebooku


tagi: cbś | szkatuła | Rafał S. | narkotyki

oceń
tak 3 60%
nie 2 40%

Opinie (5)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

1
3
~Masia 2012-03-25 (06:55) 2 lata 7 miesięcy 29 dni 6 godzin i 2 minuty temu

To są totalne JAJA , 5,5 roku to się dostaje , za uderzenie w mordę faceta pod budką z piwem

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

9
0
~krystas 2012-03-24 (07:00) 2 lata 7 miesięcy 30 dni 5 godzin i 57 minut temu

4 kg marihuany? to jakis kawał?podrzędny dilerzyna ze średniego miasta sprzedaje tyle w miesiąc.wychodzi na to,że oni tak naprawde nic konkretnego na niego niemają.

odpowiedz

8
9
~xxx 2012-03-23 (12:18) 2 lata 8 miesięcy i 39 minut temu

Powinni dostać po 50 lat więzienia, z nakazem obowiązkowej pracy, oczywiście ciężkiej, lub takiej, której nikt nie chce wykonywać: szambiarstwo, kamieniołom, itp.

odpowiedz

5
1
~dead evil 2012-03-23 (11:14) 2 lata 8 miesięcy 1 godzinę i 43 minuty temu

evil. przez idotyczne restrykcje, szlachetne zioło rozprowadzać muszą pospolici rzezimieszkowie. Druga sprawa, tak sobie myślę że tych 400 zbirów z automatami chyba należy do szczęściarzy których policja nie nęka z byle POwodu, np trzymania butelki piwa w dłoni.

odpowiedz

Daj cynk

Bądź z nami na bieżąco

list gończy

Irena Gierszewska

Irena Gierszewska

Wiek: 44 lata     Wzrost: 165 cm    

Gierszewska jest ścigana za sutenerstwo. Szukają jej policjanci z Bytowa. Widziałeś ją? Zadzwoń: (58) 321 53 33 lub 997.

galerie

poprzednie
następne