bądź na bieżąco

data: 2011-01-04
źródło: PAP

Pożar w psychiatryku - pacjent oskarżony

Pożar w psychiatryku - pacjent oskarżony

(fot. PAP / Maciej Kuroń)

Wóz strażacki przed szpitalem w Lublińcu


  A A A

41-letni pacjent odpowie przed sądem za spowodowanie tragicznego w skutkach pożaru w Wojewódzkim Szpitalu Neuropsychiatrycznym w Lublińcu w marcu 2010 roku. Na miejscu zginęło wówczas trzech pacjentów, czwarty zmarł kilka dni później.

komentuj

To właśnie Grzegorz S. zaprószył ogień, gdy zapalał papierosa - ustaliła częstochowska prokuratura, która zakończyła śledztwo w tej sprawie i przesłała akt oskarżenia do Sądu Okręgowego w Częstochowie. Jak poinformował prokurator Tomasz Ozimek, 41-latkowi zarzucono nieumyślne wywołanie tragicznego pożaru. Grozi mu osiem lat za kratami.



Biegli psychiatrzy, którzy zbadali oskarżonego, uznali, że choć w chwili powstania pożaru miał znacznie ograniczoną zdolność pokierowania swoim zachowaniem i rozpoznania znaczenia czynu, to jednak jego poczytalność nie była całkowicie ograniczona. Eksperci twierdzą: mężczyzna może odpowiadać przed sądem.

Palarnia

Do pożaru w lublinieckim szpitalu doszło w marcu 2010 roku. W sali, gdzie wybuchł, leżało osiem osób, wśród nich Grzegorz S. Tylko trzech pacjentów było w stanie samodzielnie się poruszać. Zginęli trzej mężczyźni w wieku od 50 do 60 lat. Kolejny pacjent zmarł później w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Sześć innych osób - trzech pacjentów i trzy osoby z personelu - zostało poszkodowanych. W całym oddziale przebywało wówczas ponad 120 pacjentów.

Strażak nie miał litości - podpalał nawet domy krewnych

Strażak nie miał litości - podpalał nawet domy krewnych

Maciej G. (19 l.) chętnie wkładał strażacki mundur. Z...


Śmierć w płomieniach - 16 ofiar noworocznych pożarów!

Śmierć w płomieniach - 16 ofiar noworocznych pożarów!

W sylwestrowy weekend w całym kraju doszło do 783 pożarów, w...

W pobliżu sali mieściła się palarnia. Przed wejściem w życie nowej ustawy antynikotynowej w szpitalach psychiatrycznych palenie w wyznaczonych miejscach nie było zabronione. Sami lekarze twierdzili i twierdzą nadal, że zakazywanie palenia nałogowym palaczom cierpiącym na zaburzenia psychiczne może przynieść więcej szkody niż sam tytoń.

"Muszę jeszcze zapalić"

2 marca około godziny 21.30 jeden z pielęgniarzy, który spotkał Grzegorza S. powiedział mu, by wrócił na salę, bo pozostali pacjenci już śpią. S. odpowiedział, że musi jeszcze zapalić. Okazało się, że nie ma od czego odpalić papierosa, wrócił więc na salę, wyjął zapałki lub zapalniczkę z szafki innego pacjenta. Z opinii biegłego wynika, że od żaru zapalanego papierosa zapłonął materac.

S. najpierw próbował gasić pożar - materacem i wodą - a gdy to się nie udało, uciekł z sali i wrócił do palarni. Wersję prokuratury potwierdzają oparzenia na jego rękach. - Grzegorz S. formalnie nie przyznał się do winy, ale w dużej części w swoich wyjaśnieniach potwierdza ustalenia postępowania - zaznaczył prok. Tomasz Ozimek.

Szczegółowym ekspertyzom poddano również stan urządzeń i instalacji przeciwpożarowej w szpitalu. Nie stwierdzono żadnych uchybień. Początkowo wprawdzie nie zadziałała, bo pożar był bardzo niewielki. Duży ogień wybuchł, gdy zaalarmowany pielęgniarz otworzył drzwi sali. Dopływ tlenu spotęgował płomienie.

Personelowi udało się wyprowadzić z sali trzech pacjentów, czterech wynieśli dopiero strażacy. Trzech z nich już nie żyło.

Wojewódzki Szpital Neuropsychiatryczny im dr. Emila Cyrana w Lublińcu, zajmujący się leczeniem chorób psychicznych, a także neurologicznych i terapią uzależnień, ma ponad 100-letnią tradycję. Jest samodzielnym publicznym zakładem opieki zdrowotnej, jednostką samorządową województwa śląskiego.


(zel)

Polub nasygnale.pl na Facebooku


tagi: szpital | pożar | śmierć

oceń
tak 0 50%
nie 0 50%

Opinie (4)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
1
~dziwnosc 2011-01-04 (18:11) 3 lata 6 miesięcy 19 dni 7 godzin i 27 minut temu

skoro był w psychiatryku to chyba nie byl zbyt poczytalny

odpowiedz

pokaż 1 ukrytą odpowiedź

0
0
~palacz 2011-01-06 (21:11) 3 lata 6 miesięcy 17 dni 4 godziny i 27 minut temu

powinien odpowiadac personel ale kolesiostwo pomoglo z wpakowali chorego psychicznie no bo ja by to bylo zeby lelarz lekarzowi nie pomogl ,w kolobrzegu gosc zabil autem faceta na przejsciu i nie siedzi kolesiostow

odpowiedz

0
0
~romek 2011-01-04 (13:46) 3 lata 6 miesięcy 19 dni 11 godzin i 52 minuty temu

Biegli psychiatrzy, którzy zbadali oskarżonego, uznali, że choć w chwili powstania pożaru miał znacznie ograniczoną zdolność pokierowania swoim zachowaniem i rozpoznania znaczenia czynu, to jednak jego poczytalność nie była całkowicie ograniczona. Eksperci twierdzą: mężczyzna może odpowiadać przed sądem........Tych "biegłych" należy leczyć.

odpowiedz

Daj cynk

Bądź z nami na bieżąco

list gończy

Irena Gierszewska

Irena Gierszewska

Wiek: 44 lata     Wzrost: 165 cm    

Gierszewska jest ścigana za sutenerstwo. Szukają jej policjanci z Bytowa. Widziałeś ją? Zadzwoń: (58) 321 53 33 lub 997.

galerie

poprzednie
następne