bądź na bieżąco

Ostatnie słowa największych zbrodniarzy

« poprzednie 5/15 następne »

Stanley ''Tookie'' Williams

"Chłopaki, na pewno robicie to dobrze?" - powiedział do katów przywódca ulicznego gangu, Stanley ''Tookie'' Williams, który śmiał się z zaistniałych przed egzekucją problemów z obsługą urządzeń.

Urodzony 29 grudnia 1953 w Nowym Orleanie, zmarł 13 grudnia 2005 w więzieniu San Quentin. Zanim trafił za kraty był szefem gangu. W 1981 Williams został skazany na karę śmierci za dokonanie czterech krwawych morderstw w czasie napadów rabunkowych.

Swoje "wakacje w Kalifornii" rozpoczął od zmasakrowania gołymi rękami dotychczasowego więziennego bossa. Gdy Deuce Five dogorywał na spacerniaku, Williams został umieszczony w izolatce. Ale po sześciu latach odosobnienia diametralnie zmienił swoje zachowanie i zaczął proces resocjalizacji. Podjął też aktywną walkę przeciwko przestępczości, czym zyskał sobie poparcie wielu znanych osobistości, które się za nim wstawiły w walce o ułaskawienie.

Na niewiele się to zdało - ostateczny wniosek o odroczenie egzekucji gubernator Kalifornii Arnold Schwarzenegger oddalił 12 grudnia 2005. Następnego dnia Williams został stracony poprzez wstrzyknięcie trucizny. Jako ostatni posiłek spożył szklankę mleka. Prochy, zgodnie z życzeniem, zostały rozsypane przez jego prawniczkę w parku Soweto w Południowej Afryce.

oceń
tak 39 84.78%
nie 7 15.22%

tagi: kara śmierci | ostatnie słowa | skazany | więzień | więzienie | morderca | zabójca | egzekucja

poprzednie
następne
  • Stanley ''Tookie'' Williams
  • Amerykańska policja

poprzednie
następne
  • Ted Bundy 
  • Władysław Mazurkiewicz 
  • Eligiusz Niewiadomski 
  • Henryk Dębski 
  • Stanley ''Tookie'' Williams 
  • John Wayne Gacy 
  • James W. Rodgers 
  • Aileen Wuornos  
  • Carl Panzram  
  • James Donald French 
  • Thomas J. Grasso 
  • Peter Kurten   
  • Jeffrey Dahmer  
  • Andriej Czikatiło  
  • Edward R. Rulloff 

galerie

poprzednie
następne

Opinie (1)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

1
1
~kej 2013-09-23 (01:21) 1 rok 1 miesiąc 1 dzień 8 godzin i 22 minuty temu

Zauważmy sytuację ludzi bezdomnych - jak powszechnie wiadomo, nie wszyscy zasłużyli na swój los. Nie wszyscy to pijacy, narkomani, itp. Dlaczego więc o takich ludziach się nie mówi? Zbrodniarz, morderca, podjął się resocjalizacji - piękna rzecz. Ok, niech będzie. Oczywiście wiem, że mowa o Amerykańskich realiach, które różnią sę od Polskich, jednak maja coś wspólnego. Jednak, co z tego? Luzi na świece jest sześć miliardów. Nie oszczędzajmy takich osób, które modrują, gwałcą, wykorzystują tylko po to żeby pokazać, że każdy może się zmienić. Wiem, że zacząłem o bezdomnych, jednak jest tak późna godzina, że nie chce mi ssię kończyć. Za finał musi posłużyc ta wypowiedź o sześciu miliardach. Dziękuję.

odpowiedz