« poprzednie 10/10 następne »
Skąd biorą się piraci drogowi? Czasem ze szkół jazdy. 102 km/h - tyle na liczniku miał jeden z kursantów, jadący toyotą yaris ze swoim instruktorem w Warszawie. Auto wypatrzyli policjanci z drogówki. Pędzącego "elką" kierowcę zarejestrowały kamery, zamontowane w radiowozie.
OBEJRZYJ FILM
Zobacz również poprzedni odcinek serii "Najgłupsze przestępstwa"
tagi: przestępczość | polska | humor


